Wózek kontra przeszkody

  • Komunikacja miejska niskopodłogowa – wsiadam przodem, wysiadam tyłem. Zwłaszcza to drugie ma znaczenie i jest dużym ułatwieniem.
  • Schody z podjazdami dla wózków – przy dużym spadku zjeżdżam tylko na tylnych kołach, przechylając wózek tak, aby przód podnieść nieco do góry. Jest to bardziej komfortowe dla dziecka, a przy tym wózek nie ucieka do przodu korzystając z praw fizyki.
  • Schody bez podjazdów – przy niewielkiej ilości stopni zdarzało mi się wjeżdżać i wyjeżdżać na nie wózkiem. Zawsze na tylnych kołach, z przednimi w górze. Przy czym jadąc do góry idę tyłem wciągając wózek. Natomiast podróż na dół jest podobna do jeżdżenia po podjeździe tylko bardziej wyboista.
  • Wózek parasolka – przy dziecku starszym, samodzielnie siedzącym zdecydowanie polecam ten rodzaj wózka. Zwłaszcza, jeśli dużo bywasz w miejscach, gdzie trzeba się zmierzyć z przeszkodami architektonicznymi. Wózki te są bardzo lekkie, łatwe do noszenia dla jednej osoby i jest niewielka różnica, czy wynosisz samo dziecko, czy dziecko z wózkiem. Przynajmniej w moim przypadku tak to działa.